Press "Enter" to skip to content

Samochód na abonament – ciekawe rozwiązanie, czy nieopłacalny interes?

Istnieje możliwość corocznej wymiany samochodu na nowy, a przy tym nie spotykania się z wysokimi opłatami za serwis i sprawy dotyczące ubezpieczenia. Co więcej, w ogóle nie trzeba martwić się też utratą wartości pojazdu, a wszystko to w dość rozsądnej, niewygórowanej cenie. Jeśli takie rozwiązanie się nam podoba, z pewnością powinniśmy zainteresować się abonamentem samochodowym.

Abonament, zapewne większości z nas kojarzy się głównie z telefonią komórkową oraz telewizją. To jednak może ulec zmiany, gdyż coraz więcej osób decyduje się też na opcję, jaką jest nowy samochód na abonament. Coraz częściej słyszy się, że posiadanie samochodu na własność to już przestarzałe rozwiązanie. W pierwszej kolejności, przekonały się o tym firmy, które już od lat korzystają z leasingu oraz wynajmu długoterminowego. Dziś, są to opcje, które wybierają także klienci indywidualni.

Samochody w abonamencie są już dostępne dla każdego, a można je pozyskać prosto z salonów. Tym sposobem, możemy sfinansować konkretny model pojazdu naszej ulubionej marki, lub też poszukać takiej oferty, która okaże się najbardziej rozsądną i opłacalną.

Abonament samochodowy – na czym polega?

Auto na abonament to inaczej długoterminowy wynajem z tym, że skierowany do indywidualnych klientów. Konieczna jest tutaj uiszczanie stałej, regularnej opłaty. Programy finansowania zwykle trwają od 12 do 24 miesięcy, a zatem co rok, możemy korzystać z całkiem nowego pojazdu. Abonament na auto umożliwia nam pozyskanie wielu różnych samochodów, niezależnie od tego, w jakim te znajdują się segmencie. Wszystko zależy od tego, jak prezentuje się oferta konkretnej marki.

Warto sięgać po takie oferty, które nie zawierają dodatkowych kosztów. Innymi słowy, najlepiej jeśli w racie, wliczone są już wszelkie koszty serwisowania, napraw oraz ubezpieczenia. Należy pamiętać, że to koszt kilku tysięcy w skali całego roku! Chociaż wydają się być to duże sumy, to i tak nie wiele w porównaniu do tego, jak szybko na wartości tracą pojazdy, który wyjeżdżają z salonu. W tym wypadku to jednak nie nasze zmartwienie, tylko dealera samochodowego.